Sławek Muturi jako pierwszy na świecie odwiedził wszystkie 193 kraje – trzy razy
Sławek Muturi jako pierwszy na świecie odwiedził wszystkie 193 kraje – trzy razy
Sławek Muturi, pół-Polak i pół-Kenijczyk, zakończył wieloletni projekt i po raz trzeci odwiedził wszystkie 193 państwa członkowskie ONZ. To pierwszy udokumentowany przypadek w historii, w którym jedna osoba trzykrotnie odwiedziła wszystkie kraje świata. Dla Sławka ten wynik jest nie tylko rekordem, lecz także zwieńczeniem planu realizowanego konsekwentnie przez lata – i dowodem na to, że duże cele częściej rodzą się z długoterminowych decyzji niż z jednorazowych zrywów – także w życiu zawodowym i finansowym.
Do oficjalnego ogłoszenia doszło 25 marca 2026 roku w Baku podczas międzynarodowego wydarzenia NomadMania, skupiającego doświadczonych podróżników z całego świata. To właśnie tam potwierdzono, że Sławek Muturi jako pierwszy człowiek w historii domknął trzykrotne odwiedzenie wszystkich 193 państw członkowskich ONZ. NomadMania to jedna z najbardziej rozpoznawalnych społeczności podróżniczych na świecie, a jej spotkania są miejscem weryfikacji i nagłaśniania wyjątkowych osiągnięć.
– To było moje marzenie, do którego dążyłem i które planowałem od bardzo dawna. Od początku wiedziałem, że jeśli ma się to udać, to nie może być zryw ani spontaniczny pomysł, tylko długoterminowy projekt realizowany konsekwentnie krok po kroku. Samo domknięcie trzeciej rundy to oczywiście ogromna satysfakcja, ale dla mnie równie ważne jest to, co stoi za tym wynikiem: dyscyplina, cierpliwość i decyzje podejmowane przez lata. W pewnym momencie przestajesz pytać, czy „masz dzień”, a zaczynasz po prostu robić swoje – bo wiesz, dokąd zmierzasz – mówi Sławek Muturi, przedsiębiorca i inwestor.
Podróżowanie w takim rytmie wymaga logistyki i dyscypliny. Sławek od lat funkcjonuje w trybie, w którym większość roku spędza w drodze, a powroty do Polski są krótkie
i podporządkowane planowaniu kolejnych etapów. Zmieniają się środki transportu, warunki
i okoliczności, ale to, co pozostaje stałe, to konsekwencja w realizacji celu i gotowość do działania w warunkach niepewności. W ostatnich latach część tras planował również pod kątem wydarzeń sportowych, co oznaczało szybsze tempo, częstsze loty i krótsze postoje –
a jednocześnie większą koncentrację na logistyce.
Rekord jako efekt decyzji sprzed lat
Sławek Muturi nie ukrywa, że samo podróżowanie w takiej skali nie byłoby możliwe bez wcześniejszych, długoterminowych decyzji. W wieku 43 lat zrezygnował z bardzo dobrze płatnej pracy oraz współwłasności w międzynarodowej firmie doradczej z tzw. Wielkiej Czwórki, świadomie zamykając etap kariery korporacyjnej. Dla wielu była to decyzja zaskakująca – podjęta w okresie globalnego kryzysu finansowego, gdy większość osób koncentrowała się na bezpieczeństwie etatu. To moment, który dla wielu osób pracujących w korporacjach wydaje się trudny do wyobrażenia – ale możliwy, jeśli jest efektem wieloletniego planu.
– Mogłem sobie na to pozwolić, bo dużo wcześniej podjąłem decyzję o budowaniu niezależności i konsekwentnie ją realizowałem. Wiedziałem, że nie wrócę na rynek pracy. Moim „pracodawcą” stały się aktywa – mówi Sławek Muturi.
W jego podejściu kluczowe było myślenie w horyzoncie wielu lat: rozwijanie kariery, zwiększanie dochodów, ale jednocześnie kontrola wydatków i odkładanie części nadwyżek. Nie chodziło o skrajne wyrzeczenia, lecz o świadome zarządzanie finansami: standard życia może rosnąć, ale wolniej niż rosną zarobki. Różnica buduje kapitał, który w przyszłości daje wybór.
Jak tłumaczy, sednem nie jest pojedyncze narzędzie, lecz mechanizm. To on pozwala przejść od życia podporządkowanego pracy do życia projektowanego na własnych zasadach – niezależnie od tego, czy ktoś chce podróżować, rozwijać pasje, działać społecznie, czy po prostu mieć większy wpływ na swoje decyzje zawodowe. W tym sensie historia trzykrotnego odwiedzenia wszystkich państw świata jest nie tyle opowieścią o lataniu i pieczątkach, ile o konsekwencji i umiejętności budowania stabilności.
Co dalej
Domknięcie projektu Sławek traktuje jako zwieńczenie wieloletniego wyzwania, ale też punkt wyjścia do kolejnych rozmów o tym, jak budować odporność finansową, podejmować długoterminowe decyzje i projektować swoje życie zawodowe w sposób bardziej świadomy. Jak mówi, wolność nie narzuca stylu życia – daje możliwość wyboru. A wybór staje się realny dopiero wtedy, gdy stoi za nim konsekwentnie zbudowany fundament.

Leave a Reply
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.