Mężczyźni w gabinecie medycyny estetycznej – czyli jak panowie dbają o swój wygląd?

Mężczyźni w gabinecie medycyny estetycznej – czyli jak panowie dbają o swój wygląd?

Mężczyźni coraz częściej decydują się na zabiegi medycyny estetycznej. Nie oczekują metamorfozy, ale chcą wyglądać na zadbanych, wypoczętych. Liczą na dyskrecję i małą inwazyjność. Ufają miejscom, które najpierw odwiedzała ich partnerka. Czego oczekują od lekarza i jakim zabiegom najczęściej się poddają?

Panowie w klinice, czyli dyskretnie, ale z efektem

Jeśli mówimy o mężczyznach, to do korzystania z zabiegów medycyny w ciągu ostatnich 5 lat przyznaje się 10,72% badanych.[1] Według dr Karoliny Mołas, lekarza medycyny estetycznej i regeneracyjnej, zdecydowanie dominują u nich zabiegi, które dają efekt świeższego, mniej zmęczonego wyglądu. W praktyce najczęściej są to zabiegi z wykorzystaniem toksyny botulinowej, zwłaszcza w górnej części twarzy oraz praca nad okolicą oka. Całość zgodna jest z danymi m.in.  Międzynarodowym badaniem ISAPS Global Survey 2024, z którego wynika, że globalnie botulina jest numerem jeden wśród zabiegów niechirurgicznych wykonywanych u mężczyzn jak i kobiet[2]. Jeśli chodzi o chirurgię plastyczną, najczęstsza jest blefaroplastyka.

Mężczyzna zwykle nie przychodzi z prośbą „proszę mi poprawić owal twarzy”. On raczej mówi, wyglądam na zmęczonego, mam ciężkie spojrzenie, chcę wyglądać lepiej, ale tak, aby nikt nie wiedział, dlaczego. Tu zdecydowanie dominują zabiegi, które dają efekt świeższego, mniej zmęczonego wyglądu, ale bez widocznego „zrobienia” – mówi dr Karolina Molas, lekarz medycyny estetycznej i regeneracyjnej, ekspertka w dziedzinie longevity – Z mojego doświadczenia wynika, że w dużej mierze są to mężowie moich pacjentek. Obserwują efekty u partnerki, a następnie przychodzą po subtelne, ale konkretne zmiany.

Tu najbardziej widać wiek

O ile u mężczyzn proces starzenia odbierany jest przez społeczeństwo zupełnie inaczej niż u kobiet, otrzymują oni więcej zrozumienia i przestrzeni, to nie oznacza, że w 100% akceptują zmiany i nie chcą o wygląd i samopoczucie zadbać.

U panów wiek widać w pierwszej kolejności po okolicy oka, to tam odznacza się zmęczenie oraz stres. I właśnie w tym miejscu chcą oni działania, które odświeży twarz. Doskonała jest tu botulina, która wygładzi zmarszczki mimiczne, rozjaśni spojrzenie, otworzy oko. Pacjent wygląda na wypoczętego – tłumaczy dr Mołas.

Lekarka podkreśla, że w literaturze medycznej leczenie mężczyzn wymaga innego podejścia niż u kobiet. W grę wchodzi oczywiście inna anatomia, ale też różne oczekiwania estetyczne. U mężczyzny celem nie jest feminizacja rysów, tylko zachowanie męskich proporcji i naturalności.

Całkowicie inne podejście niż u kobiet

Kobiety udając się do kliniki mają już często gotowy plan, jednak bardzo słuchają wskazówek lekarza. Panowie przychodzą po konkret. Chcą szybkiego rozwiązania problemu.

Mężczyźni na początku mają większą rezerwę, nie wiedzą czego się mogą spodziewać, a bardzo boją się, że ktoś coś zauważy. Chcą naturalnego efektu. Jednak, gdy widzą, że to, co robimy wygląda dobrze, wracają regularnie, gdyż w przypadku chociażby botoksu, jest to niezbędne. Panowie również muszą dłużej niż kobiety przekonywać się do pielęgnacji, regeneracji. Niezwykle ważne jest tu zaufanie do lekarza – mówi ekspertka.

Najczęstszymi barierami u mężczyzn są obawa o nienaturalny efekt, lęk przed ewentualnymi powikłaniami lub rekonwalescencją oraz strach, że ktoś zauważy, że poddają się zabiegom. W tej kwestii potrzebna jest jeszcze edukacja, ale też dawanie pacjentom poczucia bezpieczeństwa i wzajemnego zaufania z lekarzem.

Coraz więcej mężczyzn traktuje medycynę estetyczną nie jako fanaberię, tylko element dbania o siebie. Nie chcą spektakularnych zmian – chcą po prostu wyglądać na wypoczętych.

 

Dr Karolina Mołas – Lekarz medycyny estetycznej i regeneracyjnej, szkoleniowiec oraz właścicielka kliniki medycyny estetycznej w Warszawie pracującej w nurcie Longevity i Slow Medicine. Od ponad 20 lat związana z praktyką kliniczną, konsekwentnie rozwija podejście łączące medycynę regeneracyjną, biologię starzenia oraz estetykę opartą na anatomii i procesach fizjologicznych.

Absolwentka Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Członkini Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging oraz Polskie Towarzystwo Medycyny Długowieczności.

W pracy klinicznej i szkoleniowej promuje filozofię Slow Medicine: terapię planowaną etapowo, bezpieczną, opartą na procesie, a nie na natychmiastowym efekcie. Jej misją jest tworzenie medycyny estetycznej nowej generacji, świadomej, regeneracyjnej i zorientowanej na zdrowe długowieczne piękno.

[1] https://beautyrazem.pl/juz-4-mln-polakow-zdecydowalo-sie-na-zabieg-medycyny-estetycznej-raport/?utm_source=chatgpt.com

[2] https://www.isaps.org/discover/about-isaps/global-statistics/global-survey-2024-full-report-and-press-releases/?utm_source=chatgpt.com

You Might Also Like

Leave a Reply

Back to top